Szczęściem jest trafić na swojego terapeutę . Tak właśnie można by powiedzieć biorąc pod uwagę to, z czym przyjdzie się nam mierzyć, kiedy uznamy, że potrzebujemy pomocy specjalisty, jakim jest terapeuta uzależnień.

Nie chodzi tutaj o to, że dobrych terapeutów jest mało- bo nie jest-a raczej o to, co powoduje, że spotkany przez nas terapeuta może nam pomóc.

Tutaj bardziej niż gdziekolwiek ważne jest to, że do „tanga trzeba dwojga”, ponieważ tylko w takiej atmosferze oferowana pomoc ma szansę na powodzenie.

Zarówno gotowość pacjenta jak i odpowiednie podejście terapeuty, jeśli się spotkają, pozwala na zmiany, o jakie chodzi pacjentowi.

W/g Carla Rogersa tę zależność psycholog widzi tak : Pacjent zgłasza się do psychologa, gdy ma poczucie przewlekłego napięcia lub odczuwa niestosowności w różnych aspektach swojego życia i nie zgadza się z tym . Natomiast terapeuta jest zdolny do szczerego, empatycznego słuchania, rozumienia i wspierania wypowiedzi swojego pacjenta. Jest autentyczny i pozostaje w dobrej interakcji z pacjentem.

Etap pierwszy : ZAWARCIE POROZUMIENIA.

Niektórzy mówią, że wystarczy kilka sekund żeby pacjent zaufał terapeucie. Dlaczego tak jest?

Terapeuta wyposażony w cechy ważne z punktu widzenia pacjenta nie pozwoli by ten uznał, że

wspólnie spędzony czas był zmarnowany. Należy pamiętać, że pacjent, który się zgłasza do terapeuty ową wizytę musiał poprzedzić bardzo często dużym wysiłkiem, co związane jest ogólnie z kryzysem w jakim się znalazł, a w wypadku uzależnień z bardzo poważnymi konsekwencjami, które temu towarzyszą.

Etap drugi: NAUKA UMIEJĘTNOŚCI POTRZEBNYCH DO FUNKCJONOWANIA.

Nie chodzi tutaj o zwykłe umiejętności radzenia sobie z uzależnieniem, chociaż o nie także, ale głównie o zrozumienie istoty problemu, a w konsekwencji jego wyartykułowanie w całkowitej akceptacji własnego uzależnienia. O ile w pierwszym etapie chodzi o wzbudzenie zaufania do terapeuty, o tyle w drugim etapie będzie liczyć się to, co terapeuta ma do zaoferowania pacjentowi. Ogólnie dotyczy to wiedzy na temat uzależnienia oraz powiązania tej wiedzy z konkretnym pacjentem.

Etap trzeci: ODPOWIEDŻ NA PODSTAWOWE PYTANIA.

Carl Rogers widzi to tak:

Wytworzenie atmosfery przyjaznego słuchania,akceptowania i przyjacielskiego wspierania jest podstawowym czynnikiem leczącym. Pacjent wchodzi w proces odszukiwania pomysłu na siebie.

Następuje samoaktualizacja.

Etap czwarty: ROZWOJ DUCHOWY .

Jest to bardzo ważny element, np. z punktu widzenia pierwszego etapu tj. zawarcia porozumienia ponieważ ma on nierozerwalny związek ze światem wartości, jakie wyznaje terapeuta, ponieważ wiele to mówi o jego zdolności do empatii, szacunku czy życzliwości do pacjenta. Trzeba dodać, że ten proces jest długi i że w wypadku terapeuty powinien rozpocząć się znacznie wcześniej, tak naprawdę na długo przed rozpoczęciem pracy w zawodzie terapeuty. Carl Jung przedstawia ten aspekt mniej więcej tak:

„Jest wiele przypadków, których nie sposób wyleczyć, jeśli lekarz sam się nie zaangażuje (…).

Jest rzeczą decydującą, czy lekarz uznaje się za jedną z osób dramatu, czy też odwrotnie, zasłania się własnym autorytetem.”

To tyle jeśli chodzi o terapeutę. Na tym etapie właśnie spotyka się zdolność terapeuty do współczucia z próbą odbudowania swojego świata wartości przez pacjenta.

Podstawą zaufania do terapeuty i możliwością współpracy z pacjenta z nim jest niewątpliwie wiarygodność. Jest to wartość nieoceniona w kontakcie z pacjentem, której jednak nie da się dokładnie sprecyzować lub w jakiś określony sposób uzyskać. Wynika ona bowiem z osobistych cech terapeuty i zasadza się na jego uczciwości, rzetelności, otwartości na relacje z innymi i życzliwości. W terapia manawa stawiamy na otwarte relacje, sprawdź również ofertę naszej terapii dla uzależnionych.