Barowałem się z życiem przez lata. Było w nim dużo wzlotów jak również upadków. Mogę powiedzieć, że w nie śmiało wchodziłem, nigdy przed nimi nie uciekałem. Lubiłem być w samym centrum wydarzeń i myślałem, że zawsze tak będzie. Ale się myliłem. W dojrzałym wieku dopadła mnie depresja i tak, jak ktoś mi to mądrze wyjaśnił, nie dlatego, że byłem za słaby, ale dlatego, że za długo byłem zbyt silny.

Może brzmi to paradoksalnie, ale w moim i myślę, że w wielu przypadkach tak się dzieje. Była to dla mnie trudna lekcja pokory i odpuszczania tego, co mi nie służyło, a przy tym nauka prawdziwego dbania o siebie.

Wróciłem do muzyki, którą kochałem, ale na długi czas zapomniałem o jej istnieniu. Zacząłem wyrażać siebie w swoich autorskich tekstach i w swoich, przez siebie komponowanych dźwiękach. Zapragnąłem nieść m.in. w ten sposób innym ludziom przesłanie, że warto żyć i o to życie walczyć, czasami nawet z samym sobą. Dla mnie stany depresyjne, uzależnienia, nerwice są często odbiciem bałaganu, który nosimy w swoich głowach. Wiele zmieniłem w sobie, przez co wiele zmieniło się też w moim życiu. Widzę i odczuwam rezultaty. Dlatego zawsze powtarzam, że nie można się poddawać.

Terapeuta w Poradnia psychologiczna Manawa