Jak rozmawiać z alkoholikiem? – 4 skuteczne metody

Żeby prowadzić taką rozmowę, na pewno trzeba uzbroić się w cierpliwość, ponieważ nie jest to rozmowa z osobą, która jest cierpliwa i wyrozumiała, a z pewnych powodów raczej ten stan nie jest dla niej osiągalny.

W rodzinie, która doświadcza traumy z powodu życia z alkoholikiem bardzo trudno jest rozmawiać.

Poza wzajemnymi oskarżeniami, nawet wtedy, kiedy alkoholik nie jest pod wpływem alkoholu, rozmowa często na ten temat jest prawie niemożliwa.

Członkowie rodzin z którymi często rozmawiam, mówią o niemożliwości wpływu na męża, żonę, dziecko, rodzica, którzy nadużywają alkoholu.

Dlaczego tak jest?

Jedną z teorii, która tłumaczy ten problem jest podejście Gregory Batesona , opierającego się głównie na uznaniu klęski przez alkoholika . DOPÓKI alkoholik walczy z sobą i z całym światem o utrzymanie stałego stanu polegającego na możliwości picia, dopóty nic i nikt nie jest go w stanie zmusić do zaprzestania picia.

Carl Gustaw Jung przedstawia ten aspekt choroby alkoholowej w opisanym poniżej wydarzeniu:

„Depresja pana R. pogłębiła się. Zapytał wtedy: Czyż nie ma wyjątków? Nie, odpowiedział doktor,wyjątki się zdarzają…niekiedy ten i ów alkoholik doznaje czegoś, co nazywa się dogłębnym przeżyciem duchowym …To,o czym mówię,jest przeżyciem przeobrażenia. Mogę tylko poradzić,aby uznał pan swą bezsilność…”

Jak rozmawiać w rodzinie z alkoholikiem?

Jeśli alkoholik nie zdaje sobie sprawy z tego, co robi, dopóki będzie zaprzeczał faktom, taka rozmowa może odbywać się tylko w odpowiednich warunkach:

  1. Alkoholik nie może być pod wpływem alkoholu
  2. Najlepiej mówić o tym, co nas dotyczy i nas boli
  3. Nie krytykować oraz nie pouczać
  4. Zwracać się do alkoholika życzliwie.

Należy dodać, że do takiej rozmowy trzeba się wewnętrznie przygotować, ponieważ będąc w uzasadnionym poczuciu krzywdy, nie będziemy mogli rozmawiać we właściwy sposób.

Inaczej wygląda sprawa, kiedy alkoholik zgłosi się do specjalisty.

William R.Miller w swojej koncepcji dialogu motywującego zwraca uwagę na uzyskanie języka zmiany u pacjęta. Przestrzega, by terapeuta nie poddawał się odruchowi naprawiania i przedstawiał własne argumenty za zmianą,czego rezultatem, jak można się spodziewać, jest bierny lub czynny opór. Wywoływanie wymaga stawiania pytań oraz zainteresowania tym,co klient uważa za możliwe powody zmiany.

Jeżeli terapeuta będzie zbyt szybko przechodzić do planowania (czyli do rozmowy o tym,jak wprowadzić zmianę), jeszcze nim klient zdecyduje się na nią i zechce iść dalej, zmiana raczej nie nastąpi. Według tej koncepcji, nie należy wykraczać poza poziom gotowości klienta do zmiany. Najprostszym sposobem wywoływania języka zmiany jest prośba . W tym celu zadaje się takie pytania otwarte, na które naturalną odpowiedzią jest właśnie wypowiedź o zmianie.

Pisząc o cierpliwości chcę wykazać ,że taka rozmowa zawsze będzie od nas dużo wymagać i nie będzie łatwa, ponieważ musimy się bardzo zaangażować, żeby odnieść pożądany skutek. Jak się wydaj, właściwą postawą będzie tutaj postawa, którą reprezentują tzw. trzeźwi alkoholicy.

To ,że człowiek,który stara się zdobyć zaufanie alkoholika miał te same trudności, ,że wie z własnego doświadczenia, o czym mówi, że całe jego zachowanie wskazuje na to, iż zna odpowiedź na dręczące pytania, że nie uważa się za świętszego niż sam Bóg, że nie ma żadnych innych motywów prócz szczerej chęci pomocy -wszystko to składa się na stworzenie najbardziej przychylnych i pozytywnych warunków do współdziałania.

Podsumowując można odnieść wrażenie, że taka rozmowa wymaga więcej od nas niż od samego alkoholika, jednak pamiętać należy, że mówimy o chorym człowieku, a przez to w jakimś stopniu „niewładnym”, a nasze zaangażowanie wynika z właściwego zrozumienia problemu i oznacza dojrzałość tak bardzo potrzebną w tych relacjach.

Szukasz pomocy? Sprawdź naszą propozycję leczenia alkoholizmu