Jak pomóc osobie uzależnionej?

Uzależnienie to duży problem społeczny, ale głównie to tragedia konkretnej osoby.

Jak wielka to tragedia, to tylko ten wie, kto się z tym mierzył.

Anonimowi Alkoholicy modlą się prosząc o pogodę ducha, pozostali uzależnieni przejęli od grup

AA ten sposób podejścia do siebie samych w nowym życiu.

 

O co tutaj chodzi i co wspólnego ma pogoda ducha z pomocą osobie uzależnionej?

W życiu osób uzależnionych można mówić o występującym ciągłym trudzie radzenia sobie z rzeczywistością i wtedy, jak się wydaje, uzależniające zachowanie np. seks bądź hazard, albo substancja jak alkohol czy narkotyki mogą przynieść ulgę.

Możliwe,że dla niektórych osób jest to rozwiązanie na trudy życia, jednak u osób uzależnionych chodzi o coś, co nazywamy utratą kontroli nad własnym życiem. Tym osobom jest trudno powiedzieć STOP.

Pomoc osobom uzależnionym przez rodzinę bądź przyjaciół może okazać się niewystarczająca, ponieważ występuje tutaj niebezpieczeństwo współuzależnienia tych osób czyli wciągniecie bliskich w wir uzależnienia poprzez uzależnienie emocjonalne. Tacy członkowie rodzin w następstwie współuzależnienia także potrzebują pomocy specjalistycznej.

Człowiek uzależniony musi wyrzec się prób kontroli poprzez przyjęcie koncepcji braku kontroli nad własnym życiem i komuś lub czemuś zaufać– takim stanem może być uzyskanie pogody ducha, czyli stanu wolnego od przymusu używania lub postępowania w pewien określony sposób, po to, by zmniejszyć napięcie jakie towarzyszy osobie uzależnionej.

Kiedy możemy pomóc?

To nic dziwnego, że zależy nam na bliskich, którzy są uzależnieni od substancji lub zachowań i nie jest nam obojętne, co się z nimi stanie, ponieważ nasze życie jest z nimi związane silnymi więzami. W takiej sytuacji łatwo nam popełnić błąd, który nazwałbym spalająca miłością.

To taka sytuacja, kiedy staramy się brać w obronę uzależnionego poprzez opiekę nad nim, usprawiedliwianie jego postępowania. To właśnie wtedy przejmujemy odpowiedzialność tej osoby za jej życie, czyli robimy coś, co jest niemożliwe do wykonania.

Twarda miłość – to określenie które ujmuje to, czym ona jest – nazwijmy to pomocą skuteczną. Inaczej mówiąc jest to zaprzeczenie spalającej miłości, kiedy zamiast usuwania przeszkód w życiu osoby uzależnionej towarzyszymy jej w próbie odnalezienia siebie samej w celu uspokojenia oraz zamiany dotychczasowego myślenia opartego na przysparzaniu sobie uczucia ulgi przez używki, bądź uzależniające zachowanie. Jest to sytuacja zgoła odmienna, kiedy uzależniony rozumie,że przy nim trwamy na określonych warunkach i np. podjęcie terapii jest takim warunkiem.

Jak to wpływa na uzależnionego?

Jeśli idzie za dobrym głosem, wspierającym go w podjęciu terapii i odzyskaniu kontroli nad swoim życiem, odzyskuje tak naprawdę swoje życie.

Oto jedna relacja: :Budzę się rano i przypominam sobie, że jestem alkoholikiem. Od tego zawsze zaczynam dzień. Gdy powracam do dawnego myślenia i ogarniają mnie negatywne myśli, to znaczy, że za mało pracuję nad swoim programem. Muszę stale robić obrachunek moralny, bo pomaga mi to nie pić, uwalniać się od uraz i nieuczciwości wobec siebie i swoich bliskich.”

Po co to wszystko?

Każdy uzależniony to w gruncie rzeczy człowiek z podwyższoną wrażliwością. Wskutek brak umiejętności radzenia sobie z nią, uzależnia się od substancji, zachowań uzależniających, co przynosi poczucie ulgi. Zmierzający jednak do osiągnięcia poczucia spokoju i zadowolenia z życia potrzebuje dobrej, fachowej pomocy, tak skuteczniej, żeby w końcu móc osiągnąć cel, jakim jest pogoda ducha dzielona z bliskimi i odczuwana na co dzień.