Depresja poporodowa – jak sobie z nią poradzić?

Z każdej strony otacza nas przekonanie, że poród to najpiękniejsze przeżycie jakie kobieta może doświadczyć a bycie matką oznacza spełnienie.

 

Co jeśli wcale tego nie czujesz?

Możliwe, że całą ciążę byłaś spokojna, szczęśliwa i nic nie wskazywało na to, że ten stan może się zmienić. A tu nagle bum, czujesz się coraz gorzej, zmęczenie, frustracja narastają. Nie dajesz nic po sobie poznać, bo przecież czekałaś na to,myślisz może to tylko osłabienie, hormony ale jest coraz gorzej i gorzej. Płacz maleństwa robi się nie do zniesienia. Już sama nie wiesz, kogo nienawidzisz bardziej, jego czy siebie. Zaczynasz mieć wyrzuty sumienia.

Wydaje Ci się, że jesteś okropną matką. Argumenty typu “inne mamy mają o wiele gorsze sytuacje a świetnie sobie radzą’ lub “mam tylko jedno dziecko, kiedyś kobiety radziły sobie z całą gromadką dzieciaków, same” zalewają Twoją głowę. Do tego dochodzi presja otoczenia. Przyjeżdża rodzina, znajomi. Wszyscy zachwycają się dzieckiem, gratulują, uważają, że powinnaś być najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. A Ty czujesz jakbyś zaraz miała umrzeć.

Oczywiście tyle ile osób tyle różnych scenariuszy. Powyżej to tylko przykład tego co może dziać się w głowie kobiety która zachorowała na depresję poporodową. Sytuacje mogą się różnić, depresja może przybierać różne formy.

 

Baby blues czyli przygnębienie poporodowe.

Oczywiście cały proces ciąży wiąże się z wielkimi zmianami jakie zachodzą w organizmie. Burza hormonów, zmęczenie znacznie wpływają na samopoczucie. Większość kobiet po porodzie odczuwa znaczny spadek energii a co za tym idzie pogorszenie lub wahania nastroju.

Nie zawsze oznacza to depresję poporodową. Coraz częściej mówi się o symptomie baby blues. Jest to stan podobny do depresji poporodowej, jednak występuje w przeciągu kilkunastu dni po porodzie i utrzymuje się przez krótki czas. Jego przebieg jest o wiele łagodniejszy, charakteryzuje się zmęczeniem, brakiem energii i drażliwością. Zazwyczaj żeby wyjść z tego stanu potrzebna jest odrobina wsparcia i odpoczynku.

 

Czy to już depresja?

Objawy depresji po porodzie można podzielić na cztery grupy:

  • dotyczące ciała (somatyczne) – bezsenność, ubytek lub znaczny wzrost masy ciała, zmniejszenie popędu seksualnego, ciągłe przemęczenie, ogólne obniżenie napędu, spowolnienie podczas wykonywania czynności;
  • emocjonalne – zaniżona samoocena, obniżenie nastroju, zwiększona płaczliwość, rozdrażnienie, bierność, spadek zainteresowań, stany lękowe, depresja maskowana;
  • poznawcze, czyli poczucie odrealnienia, ograniczonego kontaktu z rzeczywistością, kłopoty z koncentracją uwagi, powolne tempo pracy i myślenia;
  • związane z relacją z dzieckiem, czyli lęk dotyczący braku kompetencji wychowawczych, braku umiejętności zajmowania się dzieckiem, przesadne zamartwianie się o stan zdrowia dziecka, które jest zdrowe, osłabienie więzi z dzieckiem, obsesyjne myśli dotyczące skrzywdzenia dziecka mogące prowadzić do określonych zamiarów.

 

Ciężko będzie jednak jednoznacznie zdiagnozować depresję poporodową opierając się jedynie na przeanalizowaniu wyżej wymienionych objawów. Myślę, że wiele Mam odczuło przynajmniej połowę z tych symptomów co wcale nie równało się z tym, że miały depresję. Dlatego tak ważnym jest aby przy rozpoznawaniu tej choroby brać pod uwagę czas utrzymywania się poszczególnych objawów, to jak często występują oraz stopień ich nasilenia. Należy również pamiętać o tym, że depresja poporodowa może wystąpić nawet rok po porodzie.

 

Depresja maskowana. Czyli nie jest tak idealnie jak się wydaje.

Wielokrotnie kobiety zaraz po porodzie wpadają w trans opieki nad dzieckiem, sprzątania, nadrabiania zaległości i świetnie im to wychodzi. Sprawiają wrażenie jakby były do tej roli stworzone. Z boku wydaje się, że właśnie tak powinna wyglądać mama idealna. Należy wtedy zwrócić uwagę na drobne symptomy m.in takie jak;

  • wykonywanie wszystkich czynności na ‘autopilocie’,
  • chwilowe momenty utraty panowania nad sobą (wybuchy płaczu, agresji, paniki),
  • częste skarżenie się na ból głowy, mięśni,
  • długotrwałe zaburzenia popędu seksualnego,
  • nieokazywanie emocji zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych,
  • przesadny perfekcjonizm

Występowanie powyższych objawów może świadczyć o depresji. Nie można bagatelizować nawet najbardziej subtelnych sygnałów.

Trzeba mieć odwagę, żeby powiedzieć, że wcale nie jest tak kolorowo jak się wydaje.

Właściwie to najtrudniejszy krok na drodze wychodzenia z depresji poporodowej. Dopuszczenie tego do siebie i zaakceptowanie wszystkich swoich myśli to duży przełom. Warto podzielić się tymi uczuciami z drugą osobą. Można porozmawiać z kimś nam bliskim lub brać udział w licznych dyskusjach na forach internetowych, gdzie Mamy wymieniają się doświadczeniami, wzajemnie sobie radzą i dodają otuchy . Wsparcie otrzymane od drugiej osoby jest bezcenne w takiej sytuacji. Jednak to nie wystarczy.

Jak sobie z tym radzić?

Niestety depresja poporodowa to choroba. Rzadko która choroba mija samoistnie. Tak jest również w tym przypadku. Bagatelizowanie problemu będzie miało wpływ nie tylko na kobietę ale i całą rodzinę włącznie z dzieckiem dlatego niezbędnym jest zaczerpnięcie rady terapeuty, psychologa a czasami także psychiatry.

 

Jak wygląda leczenie?

Obecność w domu malucha na pewno nie ułatwia kobiecie decyzji o wygospodarowaniu czasu na terapię. Niezbędne wtedy jest uświadomienie, że przebywanie dalej w tym stanie wiąże się z negatywnymi konsekwencjami w stosunku do rodziny. Dobrze zacząć od wygospodarowania godziny raz w tygodniu ewentualnie raz na dwa tygodnie. Przede wszystkim na początek zachęcam do wizyt u zaufanego psychologa, terapeuty. Z jego pomocą łatwiej będzie zdecydować co dalej.

Kobiety karmiące niechętnie zgadzają się na leczenie środkami farmakologicznymi. Obawiają się możliwych zagrożeń związanym z zażywaniem leków. Chociaż niektóre leki mogą być podawane w czasie karmienia, to dobrze gdyby były one jedynie ewentualnym możliwym wsparciem w procesie psychoterapii. Tak jak w innych przypadkach leki tylko niwelują objawy, nie likwidują przyczyny.

 

Czy pobyt w ośrodku stacjonarnym jest zalecany?

W niektórych sytuacjach jest nawet konieczny. Oczywiście to krok na który trudno się zdecydować, nie tylko ze względu bariery psychologicznej ale również z powodów logistycznych. Znalezienie całodobowej opieki niejednokrotnie może wydawać się niemożliwe.

Zawsze jednak jest jakiś sposób. Depresja może prowadzić do bardzo poważnych, skrajnych zachowań. Nieobecność fizyczna na dłuższą metę niewiele różni się od nieobecności psychicznej która jest nieunikniona przy dłuższym przebiegu choroby. Pamiętajmy, że w parze ze zdrowiem Mamy idzie zdrowie dziecka.

 

Najważniejsze to nie bagatelizować!

Jeśli czujesz, że coś się dzieje – nawet jeśli nie jesteś pewna – zgłoś się po pomoc. Nie bój się tych uczuć, nie gań się za nie. Zaakceptuj to, że tak jest ale podejmij kroki, żeby to zmienić.

Tak samo w sytuacji kiedy podejrzewasz lub domyślasz się, że ktoś Tobie bliski może cierpieć na depresję poporodową. Nie czekaj aż to samo minie, nie udawaj, że wszystko gra. Spróbuj o tym rozmawiać. Okazać wsparcie i zrozumienie fizyczne i psychiczne a także sugerować specjalistyczną pomoc.

Sprawdź jak możemy Ci pomoć w walce z depresją – Terapia Manawa Najlepsza klinika leczenia depresji